Od kilku lat jesień jest coraz cieplejsza — dłużej trwa wegetacja i utrzymuje się duża presja ze strony szkodników. W tym okresie coraz większym problemem są mszyce, które przenoszą choroby wirusowe. Uprawy jęczmienia ozimego i pszenicy ozimej porażane są przez wirus żółtej karłowatości jęczmienia (BYDV), natomiast w rzepaku występuje wirus żółtaczki rzepy (TuYV). Wektorem wszystkich wymienionych chorób są mszyce, które występują jesienią w coraz większej liczbie.
Trudne zwalczanie szkodników jesienią
Zaprawy z grupy neonikotynoidów, które w przeszłości stosowano do zaprawiania nasion rzepaku, bardzo dobrze zabezpieczały młode rośliny przed żerowaniem mszyc, pchełek oraz larw śmietki. Niestety wraz z ich wycofaniem i wprowadzeniem nowych substancji czynnych zmianie uległa skuteczność. Wielu Rolników uważa, że jest ona znacznie niższa niż była w kiedyś. Dodatkowa trudność w jesiennej ochronie rzepaku przed szkodnikami związana jest wycofanie wielu skutecznych substancji czynnych np. dimetoat, tiachlopryd, chloropiryfos. Jednocześnie presja szkodników jesiennych rośnie. Jest to spowodowane coraz wyższą średnią dobową temperaturą powietrza we wrześniu, październiku i listopadzie, co sprzyja ich żerowaniu.
Walka chemiczna
Przy obecnym stanie wiedzy i dostępności środków ochrony roślin nie ma produktów, które mogłyby leczyć rośliny porażone wirusem. Dlatego też bardzo ważne jest prowadzenie zaprawianie materiału siewnego rzepaku ozimego oraz prowadzenie skutecznej ochrony owadobójczej. Zwalczanie mszyc — wektorów wirusa TuYV jest bardzo trudne, ponieważ żerują one po spodnie stronie liścia. W związku z tym skuteczność insektycydów o działaniu kontaktowym i powierzchniowym jest nie do końca zadowalająca. Aplikacja środków ochrony roślin o działaniu systemicznym ma jedną wadę — szkodnik musi żerować na roślinie, co zwiększa ryzyko porażenia roślin rzepaku przez wirus żółtaczki rzepy.
Odporność odmianowa — najważniejsza metoda ograniczenia strat
Z racji tego, że nie ma możliwości prowadzenia walki chemicznej z wirusem żółtaczki rzepy, niezbędne jest sięgnięcie po metody niechemiczne — wybór odmian. W ofercie firmy Osadkowski pod tym adresem: https://osadkowski.pl/material-siewny/nasiona-rzepaku–c-001098, dostępne są nasiona rzepaku odmian odpornych na TuYV:
- LG Aphrodite F1
- LG Austin F1
- Chopin F1
- Metropol F1
- DK Expose F1
- LG Tarantula F1
W celu ograniczenie strat związanych z występowanie TuYV warto sięgnąć po wymienione odmiany. Wybierając materiał siewny rzepaku ozimego odmian odpornych nie możemy jednak zapomnieć o ochronie insektycydowej zwalczającej pozostałe szkodniki jesienne.
Ochrona rzepaku zaczyna się od właściwego wyboru
Rosnące zagrożenie ze strony wirusa TuYV wymaga od Rolników świadomego podejścia do doboru odmian oraz działań ochronnych. Odporność genetyczna roślin stanowi dziś najskuteczniejszą barierę przed stratami plonów, dlatego wybór odmian odpornych na TuYV powinien być podstawą strategii uprawowej. W połączeniu z odpowiednią ochroną insektycydową stanowi to najpełniejszy dostępny dziś model zabezpieczenia plantacji.
Klucz do ochrony rzepaku: odporność i prewencja
W obliczu rosnącego zagrożenia ze strony wirusa żółtaczki rzepy (TuYV), przenoszonego przez mszyce w warunkach coraz cieplejszych jesieni, kluczową rolę odgrywa zintegrowane podejście do ochrony upraw. Ograniczenia w stosowaniu skutecznych insektycydów sprawiają, że walka chemiczna z wektorami wirusa jest utrudniona. Dlatego fundamentem nowoczesnej strategii uprawy rzepaku staje się wybór odmian genetycznie odpornych na TuYV. Takie działanie, połączone z monitoringiem i zwalczaniem pozostałych szkodników jesiennych, stanowi najefektywniejszą metodę zabezpieczenia plantacji i minimalizacji strat w plonach.
(artykuł sponsorowany)





